Platforma kursowa

Grafika główna wpisu blogowego. Sprawdź, jak przestać sabotować własny rozwój, wyznaczać granice domownikom i odzyskać przestrzeń.
25 września 2026

Co naprawdę sabotowało mój rozwój i co z tym zrobiłam?

Ostatnio na dłużej zatrzymał mnie temat, który wisi nad wieloma z nas, szczególnie nad kobietami ustępującymi miejsca wszystkim dookoła, oprócz sobie - dlaczego wciąż coś lub ktoś przerywa moją naukę czy pracę nad nowymi kompetencjami?...

 

Trafiłam na materiał Eli Nieradko o tym, jak rodzina i własne nawyki sabotują nasz rozwój i jak to zatrzymać. Zamiast po prostu wysłuchać i pójść dalej, przejrzałam się w tym materiale niczym w lustrze. Zobaczyłam, że wiele z tych ograniczeń tkwi tylko i wyłącznie we mnie i najlepsze co mogę dla siebie zrobić, to rozpocząć zmianę od własnego “ja”.

 

A zatem - pora odzyskać przestrzeń zarówno w głowie, jak i w kalendarzu. Oto cztery przeszkody, a za nimi rozwiązania, które mogą pomóc mi osiągnąć cel.

 

1. Byłam „centrum dowodzenia”. Czas nauczyć domowników samoobsługi!

 

Pierwsza rzecz, która trafiła we mnie wyjątkowo mocno, to pojęcie „pępowiny matki dla wszystkich” i bycia jedynym operatorem czasoprzestrzeni w domu. Zrozumiałam, że jeśli przyzwyczaiłam otoczenie, że bez mojej decyzji nie da się znaleźć skarpetek czy zrobić kolacji, to opór przy próbie wyrwania czasu na naukę jest nieunikniony. Co więcej - jeśli nie poukładam tego w domu, ten sam brak przestrzeni przeleje się na moje przyszłe współprace z klientami.

 

Rozwiązanie:

  • Zasada 3 źródeł przed zadaniem pytania

Zanim ktokolwiek przyjdzie do mnie z pytaniem typu „gdzie to jest?” albo „jak to zrobić?”, ma obowiązek sprawdzić najpierw 2 lub 3 inne miejsca bądź poradzić się kogoś innego (włącznie z wujkiem Google ;) ).

  • Pozwolenie na konsekwencje

Koniec z byciem ratowniczką. Jeśli dziecko zapomni odrobić zadania czy wziąć do szkoły zeszyt, bardziej wartościową lekcją będzie dla niego konfrontacja z brakiem przygotowania niż wyręczanie go kosztem swoich zadań.

  • Niepoprawianie i zgoda na popełnianie błędów

Jeśli oddelegowuję domownikom zmywanie czy układanie rzeczy - nie poprawiam po nich. Niedoskonałość jest ceną za moją wolną przestrzeń.

 

2. Wyznaczam granicę nie prośbą lecz komunikatem.

 

Zrozumiałam, że popełniałam podstawowy błąd w komunikacji - pytałam o pozwolenie na własny rozwój, prosząc: „Czy zająłbyś się dzieckiem, bo chciałabym posłuchać webinaru?”. Wystarczy komunikować to inaczej - powiadamiając o fakcie.

 

Druga sprawa to nauka przebywania w domu w trybie „jestem w zasięgu wzroku, ale jestem niedostępna”.

 

Rozwiązanie:

  • Zasada kalendarza

Czego nie ma wpisanego w kalendarzu dzień wcześniej - po prostu nie istnieje i nie angażuje mojego czasu.

  • Sygnały wizualne

Wprowadzam jasne znaki dla domowników - zamknięte drzwi, słuchawki na uszach albo czerwona wstążka na klamce oznaczają, że teraz jest mój czas na naukę i nie podejmuję żadnych rozmów (poza sytuacjami zagrożenia zdrowia lub życia).

  • Metoda zdartej płyty

Zero wchodzenia w dyskusje i poczucie winy. Na próby odciągnięcia mnie od pracy odpowiadam spokojnie: „Rozumiem problem, ale teraz mam czas na swoje sprawy. Pomogę Ci po 20:00”.

 

3. Moja uwaga przecieka przez palce (i to moja wina)

 

Zwróciłam uwagę na coś bardzo ważnego - często to nie rodzina, a my same prokrastynujemy i sabotujemy własne skupienie. Widok nieposegregowanych dokumentów czy wyskakujące powiadomienie z mediów społecznościowych potrafią skutecznie rozproszyć każdą sesję nauki.

 

Rozwiązanie:

  • Kartka na „zrzut pamięci”

Stawiam obok laptopa notatnik. Gdy w trakcie nauki wpadnie mi do głowy jakaś przyziemna myśl typu „muszę kupić mleko” albo „trzeba odpisać na maila”, zamiast od razu uciekać od zadania, zapisuję to na kartce i wracam do lekcji.

  • Jeden ekran, jeden cel

Wyłączam rozpraszające powiadomienia i zamykam setki otwartych kart w przeglądarce.

  • Praca w mikro-blokach

Jeśli nie mam 2 godzin spokoju, dzielę naukę na 15-minutowe moduły lub bloki Pomodoro (20 minut pracy / 5 minut przerwy). Małe kroki robione regularnie posuwają mnie do przodu.

 

4. Pożegnanie perfekcjonizmu i obniżenie standardów

 

Ostatni krok to praca z własnym mindsetem. Przypominam sobie słynne hasło „Zrobione jest lepsze od doskonałego”. Dążenie do idealnego opanowania każdego narzędzia wpędza mnie w pułapkę „wiecznego studenta”, a kupowanie kolejnych kursów powstrzymuje przed wychodzeniem do klientów i testowania wiedzy w praktyce.

Równie ważna okazała się też decyzja o świadomym obniżeniu standardów domowych.

 

Rozwiązanie:

  • Odpuszczam idealny porządek

Nieumyte okna nie sprawią, że świat się zawali, natomiast ja zyskam bezcenny czas na rozwój.

  • Grupowanie zadań

Gotuję obiady na 2–3 dni z góry i zamrażam porcje, zakupy robię raz w tygodniu, prasowanie odkładam do momentu, aż drzwi od skrytki nie będą się domykać i nic już wtedy nie da się ukryć ;)

  • Konfrontacja umiejętności

Konfrontuję swoje kompetencje z rynkiem pracy najszybciej, jak się da, zamiast czekać, aż będę „wystarczająco dobra”.

 

Moje wyzwania

 

Zmiana branży czy rozwijanie kompetencji cyfrowych wymaga czasu, konsekwencji i przygotowania domowego ekosystemu. Aby to osiągnąć konieczna jest przede wszystkim zmiana nawyków wszystkich domowników (w tym i moich ;) ) oraz przełamanie własnego poczucia winy.

 

Nikt nie przyjdzie i nie ułoży tego czasu za nas.

 

Dlatego moim postanowieniem na najbliższe 2 tygodnie jest metoda “małych kroków”. Wybieram jedną zmianę i dopiero, gdy stanie się ona naszą domową rutyną, przejdę dalej.

 

Zmiana to proces - podejmij to wyzwanie razem ze mną!

Artykuł blogowy napisała kursanta Pracowni Wirtualnej Asysty:

Anna Ciesielska

Jeśli chcesz się ze mną skontaktować - napisz:

ciesielska.aa@gmail.com

Pozostańmy w kontakcie

Pracownia Wirtualnej Asysty to miejsce, w którym:

Kompetencje cyfrowe i biznesowe - od podstaw

Opanujesz kluczowe umiejętności!

Od social media, przez montaż dłuższych i krótszych wideo, newslettery, e-booki, blogi i kursy online, aż po zadania administracyjne i sprzedażowe.

 

Co tydzień nowe zadania praktyczne

Praktyka zamiast teorii!

Każdy moduł to realne zadania/projekt, które wykonasz tak, jakbyś już pracowała z klientem.

To nie jest szkolenie, w którym możesz się "poślizgać" i mieć "papierek".

Zobacz pozostałe artykuły - stworzone przez kursantów Pracowni Wirtualnej Asysty

Kliknij w wybrany artykuł blogowy, aby do niego przejść.

arrow left
arrow right

 

OBM Elżbieta Nieradko NIP: 5213641211

ul. Żurawia 6/12, lok. 766, 00-503 Warszawa

e-mail: elzbieta@nieradko.pl   |  881689833  rozmowa telefoniczna

 

 

© 2010 - 2026 Copyright by Elżbieta Nieradko