Cześć! Nazywam się Ela Nieradko i poniżej znajdziesz bezpłatne materiały, które przygotowałam z myślą o osobach, które:
👉 mają dość etatu i szukają niezależności zawodowej
👉 chcą uniezależnić się od sufitów finansowych wynagrodzeń na etacie
👉 potrzebują zyskać więcej elastyczności w zakresie tego, kiedy i jak wykonują zadania, aby na przykład móc wyjść na przedstawienie do przedszkola lub na siłownię, gdy jest na niej mniej osób.
Od 2010 roku działam online, świadcząc usługi dla biznesów online. Zaczynałam jako wirtualna asystentka, a mój pierwszy projekt polegał na pomocy w stworzeniu i zatowarowaniu sklepu online (we współpracy z webdeweloperem i właścicielką). Aktualnie koordynuję projekty w firmach, które już działają lub dopiero chcą działać online, czyli zarządzam zespołami składającymi się m.in. z wirtualnych asystentek, specjalistów od mediów społecznościowych, webdeweloperów, czy też grafików.
A od 2015 pomogłam zdobywać kompetencje cyfrowe, za które klienci faktycznie płacą i które pozwalają na pracę w dowolnych godzinach i z dowolnego miejsca na świecie, o ile jest tam internet :)
Poniżej znajdziesz bezpłatne materiały, które przygotowałam z myślą o osobach, które też chciały by zyskać niezależność i zarabiać zdalnie, jak ja i wiele moich kursantek. Oprócz nich zachęcam Cię też to zajrzenia w sekcję "Blog" w menu.
Tam, na moim blogu, też znajdziesz ogrom wiadomości i inspirujących wywiadów z kobietami, które kiedyś były w tym samym miejscu, co Ty dziś, a teraz zarabiają na kompetencjach cyfrowych i "przestały się dusić na etacie", jak często to określają.
A jeśli szukasz szkoleń i konkretnego wsparcia w przekwalifikowaniu w menu kliknij w "Pracownia WA".
W kwietniu 2010 roku urodziłam pierwsze dziecko. Pracowałam wtedy na etacie, w korporacji, w której czułam się bardzo spełniona. Spełniona dlatego, że mogłam działać w różnych działach firmy - wystarczyła zmiana „skilli” w systemie i jednego dnia rozmawiałam o fakturach, a kolejnego rozpatrywałam reklamacje. To był mój żywioł. Choć nie powiem, takie żonglowanie może być wyczerpujące. Jednak nie oszukujmy się - właściciel małej firmy właśnie tak działa.
Już w trakcie (jakże krótkiego wtedy) urlopu macierzyńskiego z dnia na dzień coraz bardziej coś w środku mnie krzyczało „ja nie chcę zostawiać dziecka z obcą osobą na 10 godzin dziennie". A drugi głos mówił „ale przecież nie chcę też rezygnować z pracy i zdobywania nowych doświadczeń zawodowych". (nie - nie mam schizofrenii ;) )
Musiałam znaleźć kompromis inaczej bym się udusiła zarówno na etacie, jak i zostając w domu z dzieckiem.
Był czerwiec 2010, gdy zaczęłam przeszukiwać internet po hasłach „praca w domu”, „praca z domu”.
Gdzieś wyczytałam, że taka praca nazywa się „zdalna” lub „home office". W telewizji śniadaniowej usłyszałam hasło „telepraca".
To był rok, w którym ruszał europejski projekt darmowych szkoleń dla kobiet pod hasłem „Eurokobieta". Do kursu oczywiście dołączyłam, ale z racji wyuczonego zawodu informatyka, większość rzeczy już umiałam.
Stwierdziłam, że czas działać. Był lipiec, we wrześniu kończył mi się macierzyński. Pierwsze zlecenie znalazłam dość szybko - wprowadzanie produktów do sklepu internetowego na podstawie danych ze stron producentów. Świetne zajęcie dla mamy z małym dzieckiem, jednak zbyt statyczne jako jedyne zajęcie dla mnie. Szybko doszło do niego dzwonienie (coś, co w sumie lubię najbardziej) - prowadziłam ankiety telefoniczne z firmami. To zajęcie jednak też musiałam na jakiś czas pożegnać, gdy córka zaczęła mówić. I wtedy do wprowadzania produktów do sklepu doszło robienie transkrypcji, a z czasem też zadania związane z researchem i budowaniem baz teleadresowych.
Kolejny etap, do którego musiałam dojrzeć (i dostać kilka razy w d**) to moment, w którym na forum anglojęzycznym przeczytałam o wirtualnych asystentkach i doszłam do wniosku, że ja w sumie tak już działam.
Czas zatem formalnie nazywać się VA i zacząć aktywnie szukać klientów. Czas zacząć być parterem biznesowym dla firm, z którymi współpracuję, a nie ich pracownikiem.
Moimi pierwszymi klientami byli polacy, którzy prowadzili swoje firmy w UK. Dopiero w 2015 znalazłam pierwszego klienta z firmą w Polsce.
Z zewnątrz ładna historia, prawda?
A od zaplecza wcale tak fajnie nie było. Ciągłe szukanie zleceń i życie „od projektu, do projektu” nie zapewniało stabilności. Praca z małym dzieckiem to ciągłe żonglowanie priorytetami, cały dzień na zwiększonych obrotach, bo i na zadania, i na dziecko trzeba uważać.
Mąż i rodzina, która nie rozumie (mimo pojawiających się monet na koncie bankowym), że ja też pracuję i ciągle pytająca „kiedy pójdziesz do NORMALNEJ/PRAWDZIWEJ pracy".
To wcale, ale to wcale nie motywowało do działania. Z natury jestem buntowniczką, więc stwierdziłam, że ja wam jeszcze pokażę. Pokazałam. Pomimo chwil zwątpienia, nie wróciłam na etat. Wypracowałam rozwiązania dające mi stabilne dochody. A od 2015 roku dzielę się swoją wiedzą i doświadczeniem z osobami, które zaczynają przygodę z wirtualną asystą.
OBM Elżbieta Nieradko NIP: 5213641211
ul. Żurawia 6/12, lok. 766, 00-503 Warszawa
e-mail: elzbieta@nieradko.pl | 881689833 rozmowa telefoniczna
@2010 - 2026 Copyright by Elżbieta Nieradko