Wycena pracy w zawodzie wirtualnej asystentki

Nie podam Ci gotowej stawki, jaką powinnaś brać za wykonywanie zadań wirtualnej asystentki, ponieważ:

 

  • Nie ma takiej ogólnej stawki, a te rynkowe wahają się za samą VA w przedziale 30 - 100 zł netto, lub więcej, jeśli do tego dochodzi specjalizacja.

  • Nie wiem, jakie masz zobowiązania (koszty) firmowe i prywatne.

  • Nie znam Twoich możliwości, doświadczenia, wiedzy i mogłabym Cię skrzywdzić zarówno w sytuacji, jeśli nie doceniłabym Twoich umiejętności, jak i w sytuacji, gdybym oceniła je zbyt optymistycznie.

 

 

To na co położyłam nacisk w tym artykule, to:

 

  • Uzasadnienie skąd się wzięła ta stawka minimalna, około 30-40 zł netto, o której się tak dużo mówi.

  • Zobrazowanie, pokazanie takiego uniwersalnego podejścia, jak wyliczyć swoją stawkę i co brać pod uwagę.

 

Zanim przejdziemy do wyliczeń, to kilka oczywistych oczywistości, o których „na swoim” bardzo często zapominamy:

 

  • jeśli pracowałeś na etacie, to pracodawca miał obowiązek zapewnić Ci wynagrodzenie, bez względu na to, jakie koszty on ponosił, kwota wynagrodzenia, na którą się umówiliście, musiała się pojawić na Twoim koncie (najczęściej do 10. każdego miesiąca).

  • zapewne też spotkałaś się z sytuacją, że kryteria awansu, podwyżki były (jeśli nie oprocedurowane, jak ma to miejsce w korporacjach) wiadome z góry (w jednej firmie podwyżka następowała po awansie na specjalistyczne stanowisko, w innej zależała od stażu pracy, w innej od ocen półrocznych, czy w jeszcze innej od ilości odbytych szkoleń).

 

 

Wirtualna Asystentko, działając na swoim to Ty musisz zadbać o siebie i swoje wynagrodzenie — najlepiej w nie mniejszej kwocie „na rękę” niż zarabiałaś na etacie — tak, żeby OPRÓCZ opłat związanych z prowadzeniem firmy, czy działań zarobkowych, wystarczyło JESZCZE na życie, jedzenie, rozwój, kosmetyczkę, czy cokolwiek innego, co do tej pory robiłaś i na co przeznaczałaś pensję z etatu. To też TY musisz pamiętać o PODWYŻKACH dla siebie i ustalić swój system wprowadzania podwyżek (rynek najlepiej reaguje na podwyżki związane z rozwojem kompetencji, a co za tym idzie jakości świadczonych usług, czyli specjalizacji).

 

Zatem do rzeczy — i obliczeń. Koszty dzielimy na firmowe/ związane z zarabianiem (jeśli jesteś np. na nierejestrowej, czy umowach cywilno-prawnych, bo na tych umowach też przecież masz koszty, np. programów) i prywatne (czyli te, na które przeznaczałaś pensję).

 

Poniżej przykłady kosztów stałych firmowych i prywatnych, które należy wziąć pod uwagę przy wyliczeniach. W Twoim przypadku mogą być one zupełnie inne, ale na jakimś przykładzie warto pokazać konkrety. A najłatwiej na swoim.

 

 

 

 

Z powyższych przykładów wynika, że miesięczne koszty stałe, które ponoszę to:

1838,40 + 2800  = 4638,40 zł/ mieś.  

 

I to jest kwota, do której odniosę swoje dalsze obliczenia, biorąc pod uwagę moje możliwości i ograniczenia.

Mam ograniczoną ilość roboczogodzin, które mogę przeznaczyć na pracę, ponieważ mam małego brzdąca.

Więc dziennie mogę spędzić przy komputerze, pracując i wykonując zadania 4 roboczogodziny (rbh), czyli takie godziny, które zlicza mi mój time tracker, od momentu, kiedy kliknę START (zaczynam zadanie) do STOP (kończę pracę nad zadaniem); nie biorę pod uwagę czasu na przełączanie się pomiędzy zadaniami czy myślenie o tym, jak to zrobić, bo za know-how klient też płaci właśnie w stawce godzinowej, którą się odpowiednio koryguje, ale o tym później.

W miesiącu mam średnio 20 dni roboczych (pracuję od poniedziałku do piątku włącznie).

 

Zatem w miesiącu mogę pracować 80 rbh (4 * 20 = 80).

 

Żeby przez 80 rbh zarobić na pokrycie wszystkich kosztów stałych, które wynoszą 4638,4 zł/ mieś, moja stawka godzinowa nie powinna być niższa niż:

4638,40 zł/ mieś: 80 rbh. = 57,98 zł/ rbh

Ja mogę sobie pozwolić na taką stawkę godzinową, ponieważ mam już spore doświadczenie i wyrobioną markę.

 

 

Ale policzmy jak by to wyglądało gdybym mogła pracować więcej:

6 rbh/ dzień, czyli 6*20 = 120 rbh/ mieś.

4638,40 zł/ mieś: 120 rbh  = 38,65 zł/rbh

8 rbh/ dzień, czyli 8*20 = 160 rbh/ mieś

4638,40 zł/ mieś: 120 rbh = 28,99 zł/ rbh

* mówimy o kwotach netto

** jeśli pracujesz w soboty to masz nie 20 a 24 dni roboczych w miesiącu (statystycznie)

 

 

Zwróć uwagę: (a jakże)

  • stawkę, którą ustalisz musisz obronić: wiedzą, umiejętnościami - jeśli jej nie obronisz, czyli ustalisz sobie miesięcznie 50 zł/ rbh a umiesz tylko Worda, Excela i napisać posta na FB to jest to zdecydowanie za mało, ale wiesz już co masz robić, żeby tę stawkę w pewnym momencie osiągnąć (rozwijać się i szkolić ;) )

  • stawka musi być adekwatna do usługi, jaką oferujesz i umiejętności, jakie musisz w pracy wykorzystać: mało wiarygodny jest specjalista SM, który bierze za godzinę 50 zł netto czy projekt menadżer, który bierze za godzinę też 50 zł netto. Jeśli masz odpowiednią wiedzę, doświadczenie czy ogólnie know-how, to za tym powinna iść wysokość Twojego wynagrodzenia. W pracy stacjonarnej nikt się nie zastanawia, dlaczego PM ma od 100 zł/ netto za godzinę w górę, bo ten człowiek szkolił się po to, żeby być teraz specjalistą, aplikował i dostał stanowisko specjalistyczne, wykorzystuje swoją wiedzę, to od pracodawcy oczekuje adekwatnego wynagrodzenia. Poza tym jeden z klientów powiedział mi kiedyś, że grafik, który zrobi mu wizytówkę, z jego wizerunkiem i w ogóle bardzo spersonalizowaną 100 zł netto, to za takie śmieszne pieniądze pewnie mu studenta znalazłam. On nie wierzy w odpowiednią jakość przy tak niskiej stawce (bo ilu klientów musi przyjąć taki grafik, ile prac zrobić, żeby zarobić na same koszty stałe - to się nazywa świadomość biznesowa swoich działań i tego, co ile kosztuje).

 

 

Kiedy warto obniżyć swoją stawkę -negocjować z klientem? Wtedy, kiedy i Ty coś z tego masz.

 

  • W zamian za naukę - klient wie, że zaczynasz. On się z tym zgadza.  Czasem może mu to być nawet na rękę (bo na przykład też zaczyna i nie stać go na droższą usługę).  Klient ma czas i podejmuje się szkolenia Ciebie i nauczenia różnych umiejętności, które on wykorzystuje. A nawet jeśli sam niewiele umie, to godzi się na wspólne testowanie rozwiązań i naukę. Klient musi być tego świadomy i się na to godzić. Nie może być sytuacji, że go oszukujesz i braki wychodzą w praniu. Taka sytuacja, obniżenia stawki za rbh, powinna być czasowa - od razu ustalacie, że np. po pół roku robicie spotkanie i weryfikujecie postępy (gdzie byliście na początku, a gdzie jesteście teraz), omawiacie czy taki model się zgadza i czy nadal spełnia on potrzeby obu stron. Po co? Bo na przykład Ty czujesz się już na siłach i poza nauką od klienta szkoliłaś się również gdzieś indziej, czujesz się specjalistą w jakiejś dziedzinie i masz poczucie, że to już czas na podniesienie stawki. Albo klient po pół roku widzi, że model nauki mu już nie służy, wolałby oddać komuś część zadań i zająć się na spokojnie kreowaniem nowego produktu i wprowadzeniem go na rynek.

  • W zamian za promocję i skuteczne polecenie - ale tu uwaga na pułapkę. Ty masz ograniczone moce przerobowe - doba ma dla każdego 24 godziny, więc nowych klientów możesz przyjmować tylko do pewnego momentu wypełnienia całej przestrzeni godzin roboczych. Jak już jest wypełniona to należy podjąć decyzję czy robisz stop i nie nawiązujesz kolejnych współprac, czy też rozwijasz firmę, zatrudniasz pracownika i nawiązujesz kolejne współprace. (Tu weryfikujesz jeszcze raz koszty stałe firmowe, bo dochodzi Ci 1. wynagrodzenie netto dla pracownika, 2. koszt jego utrzymania, czyli ZUS, podatek, benefity, ew. szkolenia itd.)

 

 

 

 

 

 

Sukcesów,

 

 

 

Jeśli interesuje Cię zawód Wirtualnej Asystentki -zapraszam do grupy na FB tylko dla WA :)

 

04 września 2019

Elżbieta Nieradko

Elżbieta

Nieradko