@2010 - 2021 Copyright by Elżbieta Nieradko.

Jakie umiejętności powinna posiadać wirtualna asystenka i czy potrzebuję kursu, żeby wykonywać ten zawód?

Zawód wirtualnej asystentki nie jest łatwym zawodem. Oprócz mnóstwa umiejętności praktycznych, przydatnych do wykonywania zadań dla klienta, typu znajomość i obsługa:

  • programów mailingowych, crm-owych, CMS-ów

  • programów usprawniających kontrolowanie poszczególnych etapów projektów typu Trello, Asana, Nozbe

  • aplikacji zwiększających produktywność i ułatwiających raportowanie np. Hubstaff, Toggl

 

Wymaga przede wszystkim umiejętności nawiązywaniu, budowania i utrzymywaniu relacji ze swoimi klientami czego konsekwencją, ostatnim etapem, jest umiejętność sprzedaży swoich umiejętności, swojej wiedzy. Szerzej pisałam o tym w darmowym e-booku "Zanim zainwestujesz w rozwój w wirtualnej asyście".

 

Gdy ktoś mnie pyta, jakich programów powinien się uczyć, żeby zacząć pracować jako VA, to pytam „a do czego ma służyć ten program, jakie wyzwanie Twoje lub klienta ma rozwiązywać” - programy różnią się tylko pewnymi niuansami. Na przykład Trello i Asana. Znam obydwa, ale tylko jeśli muszę, to pracuję w Trello. Zdecydowanie wolę Asanę, ponieważ na niej mam kilka głównych projektów, do nich zadania lub całe sekcje zadań, do których mogę tworzyć podzadania, a do podzadań podpodzadania. Takie „drzewo zadań”, w którym od razu widzę zależności, jest dla mnie o wiele czytelniejsze niż tablice w Trello. Ale to, że ja korzystam z Asany, nie oznacza, że to jedyne słuszne rozwiązanie usprawniające pracę nad projektem.

 

Tak samo jest z zestawem kompetencji i umiejętności wirtualnej asystentki, rozwijamy się (co prawda w ramach konkretnej, wybranej specjalizacji) i dostosowujemy do infrastruktury, z której korzysta klient. Jeśli jej nie ma, możemy coś rekomendować, ale ostateczna decyzja i tak należy do klienta.

 

Zatem co Ci po tym, że umiesz w systemy mailingowe, czy CMS-y jeśli nie umiesz sprzedać swojej wiedzy? Nie potrafisz znaleźć klienta → dotrzeć do niego i nawiązać relację → zbudować zaufanie do siebie → sprzedać swoją wiedzę? Dla kogo wtedy będziesz wykonywała zadania i pracowała na programach, których jak mrówka się uczyłaś?

 

Sprzedaż, bez względu na to, czy robisz to przez cold/warm calling, cold/warm mailing, strategię i promocję w social mediach, to wszędzie umiejętność komunikacji, budowania relacji.

  

 

W dzisiejszych czasach wszystkiego, absolutnie wszystkiego, co będzie Ci potrzebne do wykonywania zawodu wirtualnej asystentki można się nauczyć korzystając z darmowych materiałów w internecie i ćwicząc nowo zdobytą wiedzę w praktyce, „na żywym organizmie”. Pytanie zatem jest jedno „czy stać mnie na to, żeby dopiero się uczyć i nie zarabiać, czy też wolę zapłacić za kurs i od razu po nim zacząć zarabiać $ wykorzystując nabyte umiejętności”.

 

 

Biorąc udział w kursie z jakiejkolwiek tematyki i zdobywając wiedzę pod nadzorem doświadczonego praktyka, unikniesz wielu pomyłek, ale z drugiej strony poruszając się po omacku i wykorzystując darmową wiedzę, możesz mieć wiele ciekawych case’ów, których nikt inny nie przeszedł. Więc każde z podejść ma swoje plusy i minusy.

 

Nikt lepiej niż Ty nie zna Ciebie, więc sama podejmiesz najlepszą dla siebie decyzję.

  

Jednak aby móc podjąć taką decyzję, trzeba mieć w czym wybierać. Darmowej wiedzy w sieci jest multum i nie zamierzam nikomu ani sugerować, ani narzucać „najlepszych” źródeł, bo takich nie ma. Najczęściej jest kilku świetnych praktyków z danej specjalizacji i to, kto do Ciebie bardziej przemówi, zależy od wzajemnych wibracji, od tego „czy jest chemia”. :)

 

 

 

Kursy on-line, konsultacje indywidualne, pdf i inne formy wsparcia znajdziesz u:

 

  • Elżbieta Nieradko — czyli u mnie — możesz skorzystać z materiałów darmowych  i płatnych (konsultacje, mentoring, audyt działań sprzedażowych i komunikacji z klientem w strategicznych etapach waszej współpracy — znajdziesz je w sklepie)

  • Pola Sobczyk — BrandAssist Academy

  • Ela Wolińska — Akademia Zdalna

  • Katarzyna Racisz — Kasia Racisz

  • Karolina Brzuchalska — Pretty Well Done

  • Elżbieta Zielińska — Asystentka Level Master

  • Anna Kawecka — Wirtualna Akademia

  • Katarzyna Borkowska — Must Have Asystentka

  • Izabela Hasan — Resultea

 

 

(*nie znam od środka żadnego z kursów (oprócz swoich produktów), więc potraktuj tę listę jako zbiór możliwości, a nie moje polecenia)

Jeśli kogoś nie wymieniłam, to albo o nim nie wiem, albo pojawił się już po publikacji tego artykułu.

 

 

Podejrzewam, że kursy przygotowujące do zawodu wirtualnej asystentki dopiero zaczną się pojawiać jak grzyby po deszczu, dlatego - jeśli nad takim się zastanawiasz - chciałabym żebyś przy ich wyborze zwróciła szczególną uwagę na to czy jest tworzony i prowadzony przez praktyków zajmujących się na co dzień wirtualną asystą. Nie ma nic gorszego, niż wiedza przekazywana przez osoby, które nie mają pojęcia o naszych wyzwaniach, a i tacy mogą się pojawić (tak jak są w każdej innej branży).

 

 

Mój case:

 

Sama nie mam skończonego kursu wirtualnej asystentki. Nie mogę pochwalić się żadnym certyfikatem z tej dziedziny. Jednak brak certyfikatu nie przeszkadza mi wykonywać zawodu wirtualnej asystentki z sukcesami od kilku lat (a konkretnie od 2010 roku). Obsługi CMS-ów, silników sklepów internetowych czy tego jak działają social media uczyłam się na płatnych i bezpłatnych webinarach i szkoleniach online od praktyków z danej dziedziny.

 

Ale:

  • sposoby organizacji swojej pracy, wypracowanie harmonogramu dnia, wygospodarowanie czasu dla siebie i rodziny, w sytuacji gdy cały czas byłam jednocześnie w pracy i w domu (wada home office),

  • ciągła praca nad optymalizacją produktywności,

  • doskonalenie swojego miejsca pracy, które, mimo że w domu musiało być mobilne (raz mogłam pracować w sypialni, innym razem musiałam w kuchni, a jeszcze innym potrzebowałam wyjść z domu, żeby nabrać dystansu),

  • higiena pracy - od ciągłego siedzenia w niewłaściwej pozycji borykałam się z długotrwałymi i uporczywymi bólami głowy,

  • ułożenia współpracy z klientem i zamknięcie tego w przejrzyste procedury, a co za tym idzie umiejętność komunikowania tych zasad podczas rozmów z potencjalnym klientem,

  • negocjacje i rozmowy handlowe, umiejętność sprzedaży swojej osoby i zaprezentowanie umiejętności potencjalnemu klientowi, nie robiąc przy tym bezpłatnych zadań próbnych

 

…tego wszystkiego (i pewnie wielu innych rzeczy, o których teraz nie pamiętam) uczyłam się empirycznie, nie tylko na swojej własnej skórze, bo moimi współtowarzyszami w tej podróży była córka i mąż. Nie tylko na mnie miały wpływ moje wzloty i upadki, czy frustrację, bo klient nie zapłacił. Zaliczyłam dużo wpadek, tak dużo, że mogę powiedzieć teraz, że mam bardzo „twardą d..pę”.

 

Więc to nie jest tak, że jeśli nie będziesz miała certyfikatu, czy nie skończysz kursu na wirtualną asystentkę, to nie poradzisz sobie w tym zawodzie. Nie. Ale z pewnością będzie Ci łatwiej i unikniesz wielu „nieciekawych” case’ów i fuck-up’ów.

 

 

 

 

Pozostańmy w kontakcie,

 

 

 

ps.

Szukasz wsparcia w skutecznym przekwalifikowaniu zawodowym do wirtualnej asysty?

Bezpłatne wsparcie znajdziesz w grupie na FB tylko dla WA. Oprócz moich nagrań i comiesięcznych live'ów spotkasz tam grono fantastycznych kobiet (choć mamy też paru „Rodzynków” wśród nas! ;) ), które dzielą się swoim doświadczeniem i dają ogrom wsparcia! ;)

Jeśli Twoje pytania wymagają indywidualnego podejścia i analizy sytuacji - zapoznaj się z moją ofertą spotkań indywidualnych i warsztatów grupowych.

 

Możesz też napisać bezpośrednio do mnie na elzbieta@nieradko.pl

Jak zostać wirtualną asystentką. Kursy, szkolenia, konsultacje indywidualne.
05 września 2019

ostatnia aktualizacja: 08-02-2021

       


 

Wróć do bloga